"Miała być bomba, jest kapiszon". Moskal odpowiada na doniesienia
Stacja TVN24 podała w środę (26 sierpnia), że poseł PiS Michał Moskal oraz były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński spotkali się 7 sierpnia 2025 r. na Ibizie z Przemysławem Kralem, prezesem giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Według tych doniesień trzy tygodnie po spotkaniu Moskal skierował oficjalne pismo do przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, występując w obronie – jak argumentował – blisko dwóch tysięcy polskich przedsiębiorców z branży kryptowalut.
Półtora miesiąca po spotkaniu PiS złożyło w Sejmie 13 poprawek do ustawy o rynku kryptoaktywów. Stacja wskazuje, że ich treść była zbieżna z uwagami, które wcześniej Kral przekazał ministerstwu za pośrednictwem Związku Banków Polskich.
Moskal o spotkaniu z Kralem. "Miała być bomba, jest kapiszon"
Michał Moskal przekazał w oświadczeniu zamieszczonym w serwisie X, że z Kralem rozmawiał raz, podobnie jak z dziesiątkami innych przedsiębiorców. Jak podkreślił, ani on, ani żaden z jego współpracowników, ani żadna z organizacji społecznych, w których działał, nie podjęli współpracy z Kralem ani z podmiotami z nim związanymi. "Nie przyjęliśmy od nich ani złotówki" – zaznaczył.
Według posła PiS spotkanie w Hiszpanii miało służyć wyłącznie wstępnej rozmowie na temat wsparcia konferencji organizowanej przez ORGiD (Obserwatorium Rozwoju Gospodarki i Demokracji – red.). Polityk wyjaśnił, że rozmowa trwała około godziny, a koszty przelotu i jednodniowego pobytu w hotelu zostały rozliczone z jego prywatnych środków.
Moskal podkreślił również, że nie otrzymywał wynagrodzenia za działalność w fundacji. Zaznaczył, że ani fundacja, ani on sam nie otrzymywali żadnych środków od Krala.
Sprawa Zondacrypto. Poseł PiS odpiera zarzuty
Polityk poinformował ponadto, że po spotkaniu fundacja przeprowadziła wewnętrzną procedurę weryfikacyjną dotyczącą potencjalnej współpracy. W jej wyniku zdecydowano o natychmiastowym zakończeniu rozmów z Zondacrypto. Moskal zapewnił, że ani przed spotkaniem, ani po nim nie prowadził z Kralem żadnych innych rozmów.
"Każda próba insynuowania moich związków z P. Kralem lub firmą Zondacrypto spotka się ze stanowczą odpowiedzią na drodze prawnej" – zapowiedział Moskal. Dodał, że osoby próbujące przypisywać mu takie związki będą musiały liczyć się z konsekwencjami prawnymi.
"Dziś Giertych, który obsługuje kryminalistę pro bono, i spółka próbują obrzucić błotem jak najwięcej osób, żeby rozmyć własną odpowiedzialność za to, że po raz kolejny zawiedli" – napisał poseł PiS.
We wtorek (25 sierpnia) Roman Giertych poinformował, że od maja jest obrońcą Krala. Byłego szefa Zondacrypto reprezentuje także inny znany adwokat, mec. Jacek Dubois.